Prawo do obrony w praktyce

Prawo do obrony, w tym do korzystania z pomocy obrońcy, powinno być realne. Zatem zasadnie przyjmuje się w orzecznictwie, że narusza to prawo m.in.: podjęcie się przez jednego adwokata obrony kilku oskarżonych w tej samej sprawie, gdy interesy ich są sprzeczne (tak Sąd Najwyższy w orzeczeniu z 6 grudnia 1971 r., Rw 1260/71), niezawiadomienie przez sąd o terminie rozprawy odwoławczej ustanowionego w sprawie obrońcy (wyrok SN z 28 kwietnia 1970 r., V KRN 96/70), ustanowienie oskarżonemu obrońcy, ale w sytuacji gdy faktycznie obrona ta była (z uwagi na spóźnione powołanie obrońcy) uniemożliwiona (wyrok SN z 15 września 1972 r., IV KR 178/72 oraz z 24 maja 1985 r., IV KR 94/85), rozpoznanie środka odwoławczego pod nieobecność oskarżonego, mimo że była to nieobecność usprawiedliwiona, a oskarżony (niepozbawiony wolności) wyrażał wolę osobistego uczestnictwa w rozprawie niezależnie od swego obrońcy (wyrok SN z 20 kwietnia 1974 r., 45/74).
Dla zapewnienia realności prawa do obrony kodeks przewiduje obowiązkowe pouczanie podejrzanego już przed jego pierwszym przesłuchaniem po przedstawieniu zarzutów o podstawowych uprawnieniach umożliwiających obronę (art. 300 Kodeksu Postępowania Karnego – KPK), a także na rozprawie po odczytaniu aktu oskarżenia (art. 386 KPK). Zakłada on ponadto obowiązkowy udział oskarżonego w rozprawie w trybie zwykłym (art. 374 § 1) i możliwość jego udziału we wszystkich czynnościach  dowodowych  postępowania  sądowego (art. 390 § 1), zapewnia mu prawo udziału w posiedzeniach  sądu (art. 339 § 5, art. 341 § 1, art. 343 § 5, art. 354 pkt 2), w tym i w postępowaniu odwoławczym (art. 464). Nie oznacza to, by poprzez swoje niestawiennictwo oskarżony miał możność utrudniania procesu. Kodeks zakłada możliwość prowadzenia rozprawy pod nieobecność oskarżonego nawet w trybie zwykłym (art. 375-377 i art. 390 § 2), ogranicza też jego udział, jeżeli jest pozbawiony wolności, w rozprawie apelacyjnej, z tym że zapewnia wówczas jego reprezentację przez obrońcę (art. 451).
Zaniedbanie albo niewłaściwe wykonanie obowiązków przez obrońcę nie może szkodzić oskarżonemu wówczas, gdy ten jako właściwa strona w procesie nie ponosi żadnej winy w niedopełnieniu obowiązków przez obrońcę (postanowienie SN z 24 listopada 1973 r., II KZ 220/73). Powyższe stwierdzenie ma istotne znaczenie przy uchybieniach terminowi zawitemu i daje oskarżonemu podstawę do występowania o przywrócenie mu terminu.