Projekt ustawy o umowie związku partnerskiego

 W ubiegłym roku został złożony w Sejmie projekt ustawy o umowie związku partnerskiego przez SLD. Przedstawione w nim rozwiązania odnosić miałyby się do związków homoseksualnych, jak i heteroseksualnych. Osoby na podstawie tego projekty mogłyby zawierać tzw. umowy związku partnerskiego.
Projekt ustawy o umowie związku partnerskiego wywołał falę dyskusji związaną z uregulowaniem tego zagadnienia w prawie polskim.  Wśród wielu opinii jakie powstały w związku z projektem ustawy warto wskazać na tę ,która sporządził Sąd Najwyższy. Odnosi się w niej  dość krytycznie do regulacji zaproponowanych w projekcie. Sąd Najwyższy bardzo wnikliwie analizuje ustawę pod kontem zgodności z art. 18 Konstytucji RP . Podkreśla także, że nie można stawiać na gruncie polskiej Konstytucji znaku równości między małżeństwem a związkiem partnerskim. Zaznacza, że: „Preferowane konstytucyjnie jest tworzenie rodziny przez małżeństwo, traktowane jako trwały związek mężczyzny i kobiety, nakierowany na macierzyństwo i odpowiedzialne rodzicielstwo.” Krytycznie odnosi się także do formy zaproponowanych w ustawie zmian, a także zwraca uwagę na uważną analizę najnowszych orzeczeń Europejskiego Trybunału Praw Człowieka odnośnie definicji „małżeństwa”.
Zaproponowane zmiany znacząco wpływają na dotychczasową regulacje niektórych zagadnień dotyczących tylko małżonków. Mimo wszystko nie należy utożsamiać związku partnerskiego z małżeństwem. Trzeba podkreślać rangę i wagę tej instytucji nie dyskryminując tym samym osób, które z różnych powodów nie zdecydowały się na zawarcie małżeństwa oraz tych, których orientacja seksualna nakierowała na związki jednopłciowe.
Wśród wielu braków i niedociągnięć jakie można zarzucić proponowanemu projektowi wskazać należy brak regulacji kwestii związanych z przysposobieniem dzieci partnerów, co wydaje się bardzo istotne z punktu widzenia troski o nieletnich, którzy będą rozwijać się i wychowywać w tego typu „rodzinach”. Nie rozwiano wątpliwości co do ewentualnej adopcji dzieci pary będącej w związku partnerskim (mając na myśli pary heteroseksualne).
Proponowany projekt pomija bardzo wiele ważnych uregulowań, które należałoby zmienić, aby zapewnić spójność systemu prawnego, w tym w szczególności nie odnosi się do:
– kodeksu postępowania karnego ( projekt ustawy nie przewiduje wyłączenia sędziego iudex  inhabilis w wypadku, gdy sprawa będzie dotyczyła jego partnera, oraz także nie odnosi do kwestii uregulowanych w art. 560 k.p.k),
– kodeksu karnego ( nie sankcjonuje zawierania kilku umów związku partnerskiego, co analogicznie powinno być wprowadzone jak w stosunku do bigamii czy wielożeństwa, a także brak odpowiednich zmian w art. 47 § 3),
– brak odpowiednich uregulowań w kodeksie cywilnym ( w odniesieniu do kwestii z prawa spadkowego),
– kodeksu postępowania cywilnego ( art. 87 § 1 – brak regulacji w kwestii możliwości bycia pełnomocnikiem przez partnera ),
– kodeksu spółek handlowych,
– niekonsekwentność zmian wprowadzanych w ustawie o spadkach i darowiznach (zmiana art. 14 wspomnianej ustawy powoduje zaliczenie partnerów do I grupy podatkowej, natomiast całkowicie zapomina się o art. 4 i 4a ).
Niemało  kolejnych niekonsekwencji można doszukać się w innych ustawach, między innymi: w kodeksie pracy ( kwestia praw majątkowych ze stosunku pracy), kodeksie postępowania administracyjnego,  o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych , o zmianie imienia i nazwiska, o pomocy osobom uprawnionym do alimentów, o świadczeniach rodzinnych i in.
Przedstawiony projekt ustawy o umowie związku partnerskiego nie powinien zostać przyjęty w jego obecnej formie. Przyczyn , które skłaniają do odrzucenia projektu i negatywnej jego oceny jest wiele. Wejście ustawy w życie w jej obecnym kształcie spowodowałoby wiele niejasności i problemów  interpretacyjnych oraz niedogodności z zastosowaniem.
W wielu wypadkach autorzy ustawy nie posługują się stricte prawnym językiem, który jest zasadniczą formą budowy aktu prawnego. Redakcja przepisów projektu ustawy pozostawia wiele do życzenia, zwłaszcza jeżeli odnosimy się do jasności konstruowanych przepisów. Ponadto można doszukać się w ustawie znacznej ilości niezgodności budowy aktu normatywnego z zasadami techniki prawodawczej jakie zostały wyznaczone w rozporządzeniu Prezesa RM z dnia 20 czerwca 2002 r. w sprawie „Zasad techniki prawodawczej” (Dz.U. 2002 nr 100 poz. 908).
Biorąc  powyższe pod uwagę  należy jednoznacznie stwierdzić, że projekt ustawy o umowie związku partnerskiego w tej formie nie może stać się integralną częścią polskie systemu prawnego. Nie można jednak zaprzeczyć temu, że uregulowanie kwestii związków partnerskich homo czy hetero seksualnych jest potrzebne i należy dołożyć wszelkich starań, aby problematyka ta została uporządkowana przez polski system prawny.  Można by pokusić się o wnikliwą analizę funkcjonujących już w Europie podobnych rozwiązań dotyczących uregulowania kwestii związanych z związkami partnerskimi i na podstawie zebranych materiałów ( w tym opinii, wniosków) próbować tworzyć własny model związku partnerskiego dostosowanego do potrzeb i możliwości polskiego ustawodawstwa.