Przesłanki muszą być określone

Z dniem 21 grudnia 2012 r. zaczął obowiązywać wyrok Trybunału Konstytucyjnego z 11 grudnia 2012 r., sygn. akt K 37/11 (Dz.U. 2012, poz. 1447). Trybunał uznał, że art. 245 § 1 Kodeks postępowania karnego przez to, że nie wskazuje przesłanki, której zaistnienie uprawnia zatrzymującego do obecności przy rozmowie zatrzymanego z adwokatem, jest niezgodny z art. 42 ust. 2 (prawo do obrony) w związku z art. 31 ust. 3 (ustanawianie ograniczeń w korzystaniu z wolności praw tylko w ustawie) Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej.

Trybunał podkreślił fundamentalny charakter prawa do obrony. Zbadał, od kiedy przysługuje konstytucyjne prawo do obrony. Mając także na uwagę orzecznictwo Sądu Najwyższego, Trybunał przyjął, że prawo do obrony, o którym mowa w art. 42 ust. 2 konstytucji odnosi się także do tej fazy postępowania, które poprzedza formalne postawienie zarzutów danej osobie. Kontakt zatrzymanego (osoby podejrzanej, w wypadku której zachodzi uzasadnione przypuszczenie popełnienia przestępstwa) z adwokatem jest kluczowy dla zapewnienia prawa do skutecznej obrony w trakcie całego postępowania karnego. Informacje uzyskane we wstępnym stadium postępowania karnego (przed postawieniem zarzutów) mogą mieć kluczowe znaczenie dla ostatecznego rozstrzygnięcia w sprawie zatrzymanego. Równocześnie moment zatrzymania i pierwszych czynności procesowych jest związany ze stresem i zaskoczeniem zatrzymanego, co może prowadzić do podejmowania przez niego pochopnych decyzji, których skutki mogą zaważyć negatywnie na jego dalszych losach. Ze względu na te okoliczności konieczne jest umożliwienie zatrzymanemu efektywnej i profesjonalnej pomocy prawnej na kontrolowanym w tej sprawie wstępnym etapie postępowania karnego.

Trybunał zbadał, czy dopuszczenie obecności zatrzymującego przy rozmowie pomiędzy adwokatem a zatrzymanym, w taki sposób w jaki jest uregulowane w zakwestionowanym przepisie, jest dopuszczalnym w świetle art. 31 ust. 3 konstytucji ograniczeniem prawa do obrony.

Trybunał stwierdził, że art. 245 § 1 k.p.k. in fine przewiduje możliwość zastrzeżenia obecności zatrzymującego przy bezpośredniej rozmowie między zatrzymanym a jego adwokatem. Złożenie takiego zastrzeżenia przez zatrzymującego skutkuje jego obecnością w trakcie wskazanej rozmowy. Obecność ta ogranicza prawo do obrony zatrzymanego. Trybunał zauważył, że obecność zatrzymującego może spowodować nieprzekazywanie adwokatowi takich informacji, których udostępnienie osobom trzecim mogłoby utrudnić postępowanie karne w sprawie. Równocześnie jednak zaskarżona regulacja, dążąc do uniemożliwienia przekazywania takich informacji, może uniemożliwić przekazywanie także takich informacji, których posiadanie przez adwokata jest niezbędne dla zapewnieniu zatrzymanemu skutecznej obrony. Sytuacja taka nie spełnia zdaniem Trybunału kryterium proporcjonalności sensu stricto. W imię bowiem dążenia do skuteczności postępowania karnego godzi nieproporcjonalnie w prawo do obrony zatrzymanego. Art. 245 § 1 k.p.k. in fine, regulując kolizję między dwiema wartościami – efektywnością postępowania przygotowawczego i skutecznością obrony zatrzymanego – umożliwia nadmierne ograniczenie prawa do obrony jednostki. Dzieje się tak, ponieważ zakwestionowany przepis w żaden sposób nie reguluje przesłanek ograniczenia prawa do obrony zatrzymanego. Możliwość złożenia zastrzeżenia przez zatrzymującego jest w pełni dyskrecjonalna, co otwiera drogę do arbitralności decyzji funkcjonariuszy policji. Zakwestionowany przepis nie reguluje również, czy i ewentualnie w jaki sposób zatrzymujący może wykorzystać informacje, w posiadanie których wszedł na skutek obecności przy rozmowie. Redakcja przepisu nie sugeruje również, że zastrzeganie obecności zatrzymującego powinno być sytuacją wyjątkową.

Kolejnym argumentem świadczącym o nieproporcjonalności zaskarżonej regulacji była  jej odmienność od standardów międzynarodowych: Rady Europy oraz ONZ. W ich świetle rozmowa osoby pozbawionej wolności z prawnikiem nie powinna przebiegać w zasięgu słuchu zatrzymującego policjanta.
Dlatego, mając na uwadze wskazane argumenty, a zwłaszcza brak uregulowania w art. 245 § 1 k.p.k. podstaw ograniczenia konstytucyjnego prawa do obrony, Trybunał stwierdził, że art. 245 § 1 k.p.k. w zakresie w jakim nie wskazuje przesłanki, której zaistnienie uprawnia zatrzymującego – na zasadzie wyjątku – do obecności przy rozmowie zatrzymanego z adwokatem jest niezgodny z art. 42 ust. 2 w związku z art. 31 ust. 3 konstytucji.

Trybunał odroczył wejście w życie wyroku o 12 miesięcy, w związku z tym w powyższym terminie przepis przestanie obowiązywać. W ciągu tego okresu ustawodawca jest zobowiązany do uchwalenia nowego przepisu, w którym określi przesłankę, której zaistnienie – na zasadzie wyjątku – uprawniać będzie zatrzymującego do obecności przy rozmowie zatrzymanego z jego adwokatem.

www.trybunal.gov.pl