W jaki sposób podzielić majątek wspólny małżonków po rozwodzie ?

Wraz z wstąpieniem w związek małżeński, pomiędzy dwojgiem ludzi, automatycznie powstaje wspólność majątkowa. Jest to tzw. wspólność ustawowa. Od tej pory wszystko to, co zostanie uzyskane w trakcie trwania małżeństwa, chociażby przez jedną ze stron, stanowi majątek wspólny. Istnieje również możliwość ustanowienia wspólności umownej, której warunki mogą swobodnie ustalić sami małżonkowie. Wspólności majątkowej można uniknąć, podpisując intercyzę, czyli ustanowić rozdzielność majątkową, zarówno przed zawarciem związku małżeńskiego, jak i w trakcie. Jeśli jednak intercyza nie została podpisana, a dochodzi do rozwodu, wtedy powstaje konieczność podziału majątku wspólnego małżonków. Można to zrobić na trzy sposoby. Jeśli małżonkowie są w stanie się dogadać, mogą dokonać podziału sami, podpisując stosowną umowę. Konieczność wizyty u notariusza powstaje, gdy w skład dorobku wchodzą nieruchomości albo spółdzielcze własnościowe prawo do lokalu (mieszkania, lokalu użytkowego). Brak formy aktu notarialnego skutkuje nieważnością umowy. Strony mogą ukształtować umowę wedle swobodnego uznania. Możliwe jest także zawarcie umowy przed sądem. Jeśli jednak małżonkowie nie potrafią się dogadać, powstaje konieczność zwrócenia się do sądu w celu przeprowadzenia postępowania o podział majątku. Nie jest to jednak sprawa prosta, postępowanie takie ciągnie się latami. Nierzadko okraszone jest nerwami, wyzwiskami i stratą dużej ilości pieniędzy. Opłata sądowa, jaką trzeba uiścić to 1000 złotych, a do tego dochodzą koszty opinii biegłych czy inne koszty sądowe. Podział majątku wspólnego można przeprowadzić w sądzie okręgowym – w trakcie postępowania rozwodowego lub w sądzie rejonowym, właściwym wedle miejsca położenia majątku – w oddzielnym postępowaniu o podział majątku wspólnego. Jeśli majątek leży w okręgu działania kilku sądów, wybór należy do tego, kto występuje o podział. Z takim żądaniem można wystąpić także kilka lat po ustaniu małżeństwa, roszczenie to nie przedawnia się. Jakimi zasadami kieruje się sąd orzekając o podziale? Po rozwodzie majątek wspólny staje się współwłasnością w częściach ułamkowych. Udziały zostają podzielone między męża i żonę. Na wstępie istnieje zasada, że udziały męża i żony w majątku wspólnym są równe. Wynika z tego, że każdy z nich ma prawo do połowy majątku. Jednak, nawet dokonanie równego podziału, wbrew pozorom, nie jest sprawą prostą. Najpierw należy oszacować wartość poszczególnych dóbr, uwzględniając ceny aktualne, a nie z chwili nabycia. Następnie, jeśli wartość dóbr przypadająca jednemu z małżonków okaże się niższa, sąd powinien wyrównać tę różnicę, przyznając mu dopłatę. Często jednak równy podział majątku wspólnego mógłby okazać się niesprawiedliwy dla jednego z małżonków. Biorąc to pod uwagę, sąd może ustalić nierówne udziały w majątku wspólnym, gdy istnieje dysproporcja w przyczynieniu się do powstania majątku przez jedną ze stron i występują ważne powody, które uzasadniają nierówny podział. Sąd bierze także pod uwagę nakład poczyniony przez każdego z małżonków w trakcie trwania małżeństwa, rozumiany nie tylko jako nakład uzyskany poprzez pracę zarobkową, ale także jako nakład pracy osobistej. Wynika z tego, że tak samo ważny jest wkład męża, który pracuje, zarabia i utrzymuje rodzinę, jak i wkład żony, która wychowuje dzieci i zajmuje się wspólnym gospodarstwem domowym. Na początku napisałam, że wszystko to, co zostaje nabyte w trakcie trwania małżeństwa staje się majątkiem wspólnym. Dotyczy to nabytych rzeczy ruchomych, nieruchomości, a także kupionych w trakcie trwania wspólności akcji czy obligacji, a także pieniędzy na rachunku bankowym. Objęte wspólnością są także udziały jednego z małżonków w spółkach. Istnieją jednak także tzw. majątki osobiste każdego z małżonków, których nie dzielimy. Należą do nich m.in.: rzeczy nabyte przed wstąpieniem w związek małżeński, rzeczy darowane, dziedziczone czy prawa niezbywalne.