Zaostrzenie kar wobec osób znęcających się nad zwierzętami

Coraz częściej słyszy się o przypadkach znęcania się nad zwierzętami . Problem jest szczególnie zauważany przez organizacje zajmujące się obroną praw zwierząt. Ponieważ polski wymiar sądownictwa jest wyjątkowo pobłażliwy starają się one działać w kierunku zaostrzenia kar wobec osób, które ze szczególnym okrucieństwem znęcają się nad zwierzętami.

Według polskiego ustawodawstwa, a dokładnie zgodnie z Ustawą z dnia 21 sierpnia 1997 r. o ochronie zwierząt :

Art. 1. Zwierzę, jako istota żyjąca, zdolna do odczuwania cierpienia, nie jest rzeczą. Człowiek jest mu winien poszanowanie, ochronę i opiekę.

Ten artykuł stosuję się do zwierząt w rozumieniu ogólnym, w ustawodawstwie istnieje jednak rozróżnienie na zwierzęta domowe, gospodarskie, te wykorzystywane do celów rozrywkowych, widowiskowych, filmowych, sportowych i specjalnych oraz zwierzęta wolno żyjące (dzikie).

Niestety przypadki znęcania się nad zwierzętami zdarzają się w każdym z tych rozróżnień.

Pierwszym działaniem jakie podejmuje Sąd po otrzymaniu informacji o znęcaniu jest odebranie zwierzęcia właścicielowi, gdy jednak dochodzi do uśmiercenia stosuje przepisy karne.

Według Rozdziału 11 Ustawy o ochronie zwierząt kary za znęcanie i znęcanie ze skutkiem śmiertelnym, przedstawiają się następująco :

Art. 35. 1. Kto zabija, uśmierca zwierzę albo dokonuje uboju zwierzęcia […] , albo znęca się nad nim[…] podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do roku.

2. Jeżeli sprawca czynu określonego w ust. 1 działa ze szczególnym okrucieństwem, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2.

Zdaniem organizacji broniących praw zwierząt oraz wielu innych osób, jest to zdecydowanie za niski wymiar kary. Biorąc pod uwagę konkretne przypadki znęcania się nad zwierzętami, argumentem przemawiającym za zaostrzeniem kar jest fakt, że osoba dopuszczająca się takiego czynu wobec zwierzęcia byłaby w stanie postąpić podobnie wobec człowieka. Niestety kwestie praw zwierząt nie są w Polsce jeszcze wystarczający popularne, a działanie takich organizacji często przypomina walkę z wiatrakami, dopóki konkretna sprawa nie zostanie nagłośniona przez media, często nie można nic zrobić.