Zatrzymanie obywatelskie

Polska procedura karna przewiduje możliwość ujęcia na gorącym uczynku sprawcy popełnionego przestępstwa przez każdego obywatela. Uprawnienie takie nakłada art. 243 KPK. Każdy ma prawo ująć osobę na gorącym uczynku przestępstwa lub w pościgu podjętym bezpośrednio po popełnieniu przestępstwa, jeżeli zachodzi obawa ukrycia się tej osoby lub nie można ustalić jej tożsamości. Osobę ujętą należy niezwłocznie oddać w ręce Policji.
Nie może więc dojść do przypadku, gdy ujmujemy osobę nam znaną, nawet z widzenia. Tożsamość sprawcy musi pozostawać dla nas nieznana w momencie ujęcia. Tak samo, by ująć sprawcę, musimy być świadkiem popełnianego przez niego przestępstwa. Nie może więc dochodzić do sytuacji, w której ograniczamy wolność osoby nam znanej, w dodatku nie oddajemy jej w ręce Policji bez uzasadnionej zwłoki.
Uzasadniona zwłoka zachodzi w momencie, gdy nie mieliśmy realnej możliwości oddania sprawcy w ręce uprawnionych organów. Przykładem może być sytuacja polowania, gdzie jeden z myśliwych postrzelił przechodnia myląc go ze zwierzyną; inni myśliwi byli świadkami zajścia, strzelający nie był im znany a widzieli, iż zamierza uciec z miejsca przestępstwa. Praworządni myśliwi zasotosowali więc w praktyce art. 243 KPK i ujęli sprawcę po udanym pościgu. Przez brak zasięgu telefonii komórkowej w lesie postanowili udać się do najbliższej leśniczówki celem zawiadomienia Policji, pozostawiając niefortunnego strzelca związanego w sposób uniemożliwiający ucieczkę w towarzystwie jednego z myśliwych. Policja dotarła na miejsce dopiero po zmierzchu, przejmując strzelca. Taka sytuacja jest dozwolona.
Niedozwolone byłoby ujęcie strzelca na przykład w momencie, gdyby którykolwiek z myśliwych znał jego tożsamość. Tak samo ujęcie byłoby bezprawne, gdyby myśliwi zgłosili ujęcie sprawcy Policji dopiero następnego dnia, albo w przypadku, gdyby okoliczności nie uniemożliwiały (a nie tylko utrudniały) powiadomienie Policji. Przesłuchiwanie czy też karanie sprawcy we własnym zakresie i w jakikolwiek sposób jest bezwzględnie zabronione.
Polska procedura karna rozróżnia zatrzymanie od ujęcia. Ujęty może być tylko sprawca na gorącym uczynku o nieznanej tożsamości, przez każdego. Zatrzymania może dokonać tylko Policja i tylko w określonych w kodeksie sytuacjach (art. 244), np. Policja ma prawo zatrzymać osobę podejrzaną, jeżeli istnieje uzasadnione przypuszczenie, że popełniła ona przestępstwo, a zachodzi obawa ucieczki lub ukrycia się tej osoby albo zatarcia śladów przestępstwa bądź też nie można ustalić jej tożsamości albo istnieją przesłanki do przeprowadzenia przeciwko tej osobie postępowania w trybie przyspieszonym. Można więc przyjąć, że po ujęciu i wydaniu ujętego w ręce władz następuje zatrzymanie.
Zatrzymanemu zaś przysługuje zażalenie do sądu. W zażaleniu zatrzymany może się domagać zbadania zasadności, legalności oraz prawidłowości jego zatrzymania, czy też ujęcia. Zażalenie przekazuje się niezwłocznie sądowi rejonowemu miejsca zatrzymania lub prowadzenia postępowania, który również niezwłocznie je rozpoznaje. W razie uznania bezzasadności lub nielegalności zatrzymania (w tym ujęcia) sąd zarządza natychmiastowe zwolnienie zatrzymanego. Sąd zawiadamia też o tym fakcie prokuratora i organ przełożony nad organem, który dokonał zatrzymania.